Grawitacja w kanalizacji to luksus, na który nie każdy może sobie pozwolić. Jeśli Twój dom leży niżej niż rura kanalizacyjna w drodze, albo chcesz zamontować oczyszczalnię w nasypie (kopcu), musisz zainwestować w przepompownię. Dla wielu inwestorów to „czarna magia” i dodatkowy problem.
W praktyce pompownia to serce układu na trudnym terenie. Jeśli stanie – masz w domu cofkę ścieków. Jak dobrać pompę, żeby nie zapychała się co weekend chusteczkami nawilżanymi? Sprawdźmy to okiem instalatora.
Skorzystaj z usług firmy: https://dometric.pl
Kiedy grawitacja nie wystarczy i trzeba montować pompownię?
Pompownia jest niezbędna, gdy rzędna wylotu kanalizacji z domu jest niższa niż rzędna kolektora w ulicy lub wlotu do oczyszczalni, co uniemożliwia swobodny spływ ścieków.
To prosta fizyka cieczy. Woda nie popłynie pod górę. Sytuacje, które wymuszają montaż urządzenia:
-
Działka w dole: Dom stoi w zagłębieniu terenu, a studzienka przyłączeniowa jest wyżej.
-
Kopiec filtracyjny: Masz glinę i musisz „podnieść” ścieki z oczyszczalni do nasypu (kopca), gdzie zostaną rozsączone.
-
Wysoka woda gruntowa: Czasem trzeba spłycić posadowienie oczyszczalni, żeby nie utopić jej w wodzie gruntowej – wtedy ściek trzeba podnieść pompą.
Kompletna pompownia to szczelna studzienka (PE lub beton) z pompą zatapialną i sterowaniem. To nie jest zwykła studnia z „nurkiem” z marketu. To urządzenie, które pracuje w ekstremalnie trudnym środowisku korozyjnym.
Pompa z rozdrabniaczem czy z wolnym przelotem (Vortex) – co lepsze do ścieków surowych?
Do ścieków surowych (z toalety) zdecydowanie lepsza jest pompa z wolnym przelotem (Vortex), ponieważ jest mniej wrażliwa na zablokowanie przez materiały włókniste niż pompy z nożami tnącymi.
To kontrowersyjna teza, ale potwierdzona setkami awarii.
-
Pompy z rozdrabniaczem (nożem): Teoretycznie tną wszystko na papkę. W praktyce? Przegrywają walkę z chusteczkami nawilżanymi, podpaskami czy nićmi dentystycznymi. Włókna owijają się wokół noża, blokują go i silnik się pali.
-
Pompy z wirnikiem Vortex (wolny przelot): Mają taką konstrukcję, że wirnik jest cofnięty, a przez pompę mogą przelatywać bryły o średnicy nawet 50 mm. Nic się nie tnie, wszystko przelatuje. Są o wiele trwalsze i mniej awaryjne w domach jednorodzinnych.
Rozdrabniacz jest konieczny tylko wtedy, gdy tłoczymy ścieki rurą o bardzo małej średnicy (np. 32-40 mm) na dużą odległość. Jeśli rura tłoczna ma standardowe 63 mm lub więcej – montuj Vortex.
Co się stanie z pompownią, gdy zabraknie prądu?
Przy braku zasilania pompownia przestaje działać i ma ograniczoną pojemność retencyjną (zazwyczaj na kilka godzin użytkowania), po czym grozi przepełnieniem i cofnięciem ścieków do budynku.
To największy koszmar użytkownika. Brak prądu = brak kanalizacji. Jak się zabezpieczyć?
-
Odpowiednia pojemność czynna: Studzienka nie może być za mała. Musi mieć bufor, który przyjmie ścieki z porannego prysznica, nawet gdy pompa nie działa.
-
Zawór zwrotny: To absolutna podstawa. Zapobiega cofaniu się ścieków z rury tłocznej z powrotem do studni (i do domu), gdy pompa stanie.
-
Alarm przepełnienia: Prosta „wyjka” lub dioda w domu, która informuje, że poziom ścieków jest krytycznie wysoki. Bez tego dowiesz się o awarii dopiero, gdy woda wybije w brodziku na parterze.
Warto skonsultować dobór sterowania z firmą oferującą profesjonalne doradztwo, aby system ostrzegania był niezawodny.
Dlaczego pompy w przepompowniach się palą?
Najczęstszą przyczyną spalenia pompy jest praca na sucho (zablokowany pływak) lub zablokowanie wirnika przez ciało obce (szmaty, chusteczki), co powoduje przegrzanie uzwojenia silnika.
Pompa zatapialna chłodzi się cieczą, w której jest zanurzona. Typowe scenariusze „śmierci” pompy:
-
Zawieszony pływak: Pływak sterujący zahacza o kabel lub ściankę studni. Pompa myśli, że woda wciąż jest, i pompuje powietrze. Po 15 minutach silnik jest gorący jak żelazko i następuje zwarcie.
-
Brak zabezpieczenia termicznego: Tani sprzęt nie ma „termika”. Gdy wirnik stanie (zablokowany np. chusteczką), prąd w uzwojeniu rośnie lawinowo i silnik się topi. Dobra pompa wyłączy się sama i spróbuje ruszyć, gdy ostygnie.
Podsumowanie
Pompownia ścieków to nie dopust boży, ale urządzenie techniczne, które wymaga kultury użytkowania. Jeśli masz pompownię, musisz zapomnieć o wrzucaniu do toalety czegokolwiek poza papierem toaletowym. Żadnych ręczników papierowych, wacików czy resztek jedzenia. Przy odpowiednim doborze (polecam Vortex!) i serwisie raz do roku (czyszczenie dna z osadu), jest to rozwiązanie ciche i bezobsługowe.
Artykuł sponsorowany